Skip to content
Eng ZŁY - Materiały pomocnicze do konkursów
Share
Explore

Brief dla Koncepciarzy

Sceny do ilustracji
Klimat poniższych scen oparty na mieście ze środkowej Europy z lat 50-tych (Warszawa). Widać to po samochodach, budynkach i ubraniach. Mężczyźni w kapeluszach, kaszkietach i szalikach, kobiety z chustami ma głowach.
Noc. Przy powojennych ruinach kamienicy dwóch opryszków dzieli się łupem. W dłoniach widać zerwane perły i skradzione banknoty. Z góry, ktoś ich obserwuje. Widać, przycupniętą na murze, czarną sylwetkę mężczyzny i jego białe oczy.
Ulicą jedzie trolejbus, wewnątrz tłok, z zewnątrz jadą na nim, uczepieni młodzi mężczyźni wyglądający na łobuzów. Trolejbus mija, na sygnale, samochód milicji.
Na podwórku bawią się dzieci, dziewczynki i chłopcy. Z drugiej strony ulicy stoi zaparkowana czarna wołga, z której ktoś obserwuje zabawę. Klimat pełen napięcia.
Potańcówka w klubie w piwnicy. W tle gra, na żywo, zespół big beatowy. Na parkiecie tłum, złota młodzież w bikiniarskich strojach. Dwóch mężczyzn przepycha się na parkiecie, jeden upadł, drugi się na niego zamachuje. Tańczący ignorują zamieszanie.
Wieczór. Z Kina Rialto wychodzą widzowie, anonimowy tłum. Na pierwszym planie dobrze ubrana rodzina, rodzice z dzieckiem. Z boku kadru obserwuje ich zbir z nożem. W tle nasz Superbohater - postać z białymi oczami.
Podwórze kamenicy. Młodzi mężczyźni, cwaniaki i łobuzy, grają w nogę, strzelając do bramki-trzepaka. Z boku stoją zasmarkane i płaczące dzieci, którym łobuzy zabrały piłkę. Z okna na piętrze wychyla się stara baba i wydziera się na cwaniaków.
Scena komiczna. Banda chuliganów, chudy, gruby, rudy i piegowaty, ucieka co sił w nogach, potykając się o sznurówki. Prowodyr trzyma w ręce łup: damską torebkę. Goni ich pięknie ufryzowany i bardzo agresywny pudel, ciągnący za sobą smycz.
Scena walki. W zaułku samotny mężczyzna walczy z grupą zbirów. Zbiry mają noże, cegły, tulipany z butelek. Mężczyzna walczy gołymi pięściami. Zbirów widać wyraźnie. Mężczyzna to sktyta w cieniu sylwetka z białymi oczami. Mężczyzna wygrywa.
Grają uliczni muzykanci: starsi panowie w kraciastych marynarkach i kaszkietach. Gitara, skrzypce, akordeon. Kobiecy wokal. Przechodnie słuchają: kobiety z zakupami, uczennice wracające ze szkoły, gruby urzędnik z teczką, milicjant. W tłumie kręci się kieszonkowiec, wyciągając portfele.
Miejska plaża, w tle most oparty na moście Poniatowskiego. Ludzie się kąpią, opalają, ktoś pływa sobie łódką. Podejrzanie wyglądający młodzieniaszek wyciąga z leżących przy ręczniku ubrań portfel.
Pościg po dachach kamienic. Krzywe kominy, stare anteny radiowe, suszące sie pranie, gołębnik. Uciekający to ciemna sylwetka z biłaymi oczyma, goniący to milicja obywatelska. Uciekający właśnie przeskoczył między dachami, milicjanci zatrzymują się na krawędzi, boją się przeskoczyć. W dole, w ostrej perspektywie widać ulicę, ludzie okazują palcami. Piesi, niewiele samochodów, furmanka z koniem, kataryniarz.
Want to print your doc?
This is not the way.
Try clicking the ⋯ next to your doc name or using a keyboard shortcut (
CtrlP
) instead.